WINDROSE LOGBOOK · NOTATKI
Etykiety pochodzenia: dlaczego AI-SZKIC nigdy nie udaje faktu
Notatkę pisze model. Do dokumentacji wchodzi tylko to, co zatwierdzi człowiek. Trzy etykiety pilnują, żeby te dwie rzeczy nigdy się nie pomyliły.
Kiedy model językowy generuje notatkę z sesji, powstaje problem, którego zwykły edytor tekstu nie ma: po tygodniu nie wiadomo już, które zdanie padło na sesji, które zaproponował model, a które klinicysta świadomie zaakceptował. W dokumentacji, która bywa czytana przez sąd albo przez innego lekarza, to nie jest drobiazg. Dlatego każdy fragment w Logbooku nosi etykietę pochodzenia.
VERBATIM to wierny zapis tego, co padło - transkrypcja z nagrania, ze znacznikami czasu, bez interpretacji. To najbliżej faktu, jak się da: słowa, nie ich streszczenie.
AI-SZKIC to propozycja modelu. Ustrukturyzowana notatka, uporządkowana według wybranego szablonu - ale wciąż tylko szkic. Etykieta mówi to wprost, żeby nikt nie wziął jej za ustalenie. Model proponuje; nie stwierdza.
ZATWIERDZONE pojawia się dopiero, gdy przeczytasz szkic obok transkryptu, poprawisz go i zaakceptujesz. To jedyny stan, który zasila dokumentację i profil pacjenta. Tekst bez tej etykiety nie jest zapisem - jest materiałem do sprawdzenia.
Maszyna proponuje, człowiek decyduje
Te trzy etykiety to jedna zasada zapisana w interfejsie: nic „miękkiego" nie udaje faktu. Wygenerowana notatka jest szkicem, nie zapisem - dokładnie tak, jak symulacja jest kompasem, nie wyrokiem. Bramka akceptacji nie jest formalnością do odklikania; jest miejscem, w którym za treść bierze odpowiedzialność człowiek, a nie model. To zasada całego Windrose Institute, nie tylko Logbooka.